Koszyk

Ekspres przelewowy

Ekspres przelewowy – klasyka, która wciąż wygrywa w wielu domach

W 2026 roku ekspres przelewowy pozostaje jedną z najchętniej wybieranych metod parzenia kawy w polskich kuchniach – zwłaszcza tam, gdzie pije się jej więcej niż 2–3 filiżanki dziennie. Prosty w obsłudze, niezawodny i stosunkowo tani w eksploatacji, potrafi dostarczyć naprawdę smaczny napar, o ile postawimy na dobry model i świeżą kawę.

Największą zaletą ekspresu przelewowego jest powtarzalność i wygoda. Wsypujesz zmieloną kawę do filtra, nalewasz wodę, wciskasz przycisk – i po kilku minutach masz cały dzbanek gotowy. Idealne rozwiązanie dla rodziny, biura czy osób, które piją kawę przez całe przedpołudnie. Nowoczesne modele utrzymują temperaturę naparu nawet przez 30–60 minut dzięki płycie grzewczej albo lepszym systemom izolacji (jak termos w droższych wersjach), a funkcja „drop-stop” pozwala nalać kubek zanim cały cykl się skończy.

W 2026 roku wyróżniają się dwie główne grupy urządzeń. Z jednej strony klasyczne, budżetowe konstrukcje (Philips HD7435/20, Bosch TKA seria, MPM czy Sencor) – solidne, proste, za 150–400 zł, parzące kawę w standardowy sposób. Z drugiej – coraz popularniejsze modele premium i „smart”, które zbliżają się jakością do ręcznego przelewu: Moccamaster KBG 741 Select (legenda wśród kawoszy specialty), Melitta EPOS z obrotową dyszą naśladującą ręczne parzenie, Fellow Aiden z aplikacją i precyzyjnymi ustawieniami temperatury oraz czasu, czy Philips All-in-1 Brew z nowymi funkcjami.

Klucz do sukcesu w ekspresie przelewowym to temperatura wody – optymalnie 90–96 °C przez cały proces ekstrakcji. Tanie modele często przekraczają 98–100 °C i wyciągają więcej goryczy, dlatego w rankingach specialty (Coffeedesk, fora kawowe) od lat królują Moccamaster i Melitta EPOS/Fellow Aiden – one naprawdę trzymają SCA Gold Cup standard.

Jeśli chcesz maksymalnie podnieść smak, warto wybrać model z młynkiem (Melitta AromaFresh, Severin, Tesla CoffeeMaster) albo po prostu kupić osobny młynek żarnowy i używać świeżo mielonej kawy. Proporcja zostaje ta sama co przy zalewaniu: 55–65 g na litr wody, czyli ok. 8–10 g na 150 ml filiżankę.

Ekspres przelewowy nie jest mistrzem w kategorii „najbardziej owocowa i klarowna kawa” – tu wciąż wygrywają V60 czy Chemex – ale wygrywa w kategorii „dużo dobrej kawy bez wysiłku”. Dla wielu osób w Silesii, gdzie rano pije się kawę hurtowo, to właśnie przelewowy pozostaje numerem jeden.

Wystarczy wybrać model, który nie gotuje wody na 100 °C, wsypać świeżo zmieloną arabikę specialty i cieszyć się aromatycznym dzbankiem przez pół dnia. Prościej i taniej już się nie da – a smak może zaskoczyć na plus.